opis : hmm ... spokojnie sobie juz prowadzilem 4:0 .. i jakos wdarł się we mnie wewnętrzny luz.. i kolega Siwy tak mnie nacisnął że mialem problemy z wyjściem ze swojej połowy .. całe szczęście skonczyło się to tylko 2 bramkami "w plecy" ... pzdr
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach